1

Temat: Grecja, Kreta - Pałac w Knossos

Dawno, dawno temu, kiedy pobliskie lotnisko w Heraklionie znajdowało się dopiero w fazie projektów, w pewnej królewskiej rodzinie przyszedł na świat potomek, który – jak to często z dziećmi bywa – wyrósł na rogatego potwora.

Ojciec -  nie wiedząc, co się robi w takiej sytuacji – udał się po radę do znajomego inżyniera.

Inżynier świetnie rozumiał króla: jego własny syn miał bowiem w zwyczaju biegać po podwórzu nago, oblepiony pierzem, z parą drewnianych skrzydeł przyczepionych do ramion. Jako budowlaniec, i człowiek praktyczny, w mig pojął, że oto stoi przed wielką życiową szansą: projektem finansowanym z budżetu państwa. I doradził królowi budowę Labiryntu...

Zamówienia podobnych rozmiarów nie zdarzają się często, więc monumentalna głupota króla przeszła do legendy, która przetrwała kryzys gospodarczy z XV wieku b.c, upadek królestwa,  i kolejne 3500 lat – aż do roku 1900, kiedy w okolice lotniska w Heraklionie, znajdującego się dopiero w fazie projektów, przybył angielski gentleman: Sir Arthur Evans, który kupił okoliczne pola, wraz z pozostałościami tajemniczych budowli.

http://images47.fotosik.pl/215/bd0161619f20567bmed.jpg

Evans, który z historii miał trójkę, podejrzewał, że ruiny, które kupił, to pozostałości tzw. Kultury Mykeńskiej, ale miał słabą głowę do szczegółów, dobrze natomiast pamiętał mit o pewnej królowej, która imprezowała tak ostro, że w końcu urodziła krzyżówkę człowieka z bykiem.

Sir Arthur ogłosił więc światu, że odnalazł ruiny pałacu Króla Minosa, oraz Labiryntu, a następnie wynajął ekipę budowlaną, i zabrał się do budowy. Tak oto, w wybranych losowo miejscach, powstały fragmenty budowli z kamiennymi ścianami, i solidnym, żelbetowym, szkieletem. Ze szczególnym pietyzmem odlano charakterystyczne minojskie kolumny: węższe u podstawy, szersze ku górze, pomalowane solidną, czerwoną farbą, która przetrwała już wiek, i spokojnie przetrwa kilka następnych.

http://images49.fotosik.pl/215/912d92d5de912c1fmed.jpg

http://images49.fotosik.pl/149/c4d15974690f8c51med.jpg

Ciesząca oko czerwień kolumn tak przypadła Evansowi do gustu, że w jednym z odbudowanych pomieszczeń, wyposażonym w kamienną ławę, i nazwanym Salą Tronową, polecił też odtworzyć  malowidła ścienne i inne freski, które niewątpliwie by się tam znajdowały, gdyby kiedyś istniał tu pałac, a w nim wspomniana komnata.

http://images39.fotosik.pl/211/4a096328081323dfmed.jpg

Lokalny malarz (Émile Gilléron), który – podobnie jak ów inżynier 35 wieków wcześniej – też miał syna na utrzymaniu, wykonał sumiennie polecenie angielskiego pryncypała, a jego radosną twórczość turyści oglądać mogą do dziś. I tak właśnie, drogie dzieci, powstał pałac w Knossos, do odwiedzenia którego serdecznie zachęcam.

Ostatnio edytowany przez ~Kris (2009-10-17 13:01:06)