Temat: Asceza by Finnair
Jeśli wybierasz się w długą podróż Finnair'em lepiej się wcześniej najedz. Szczególnie, jeśli jesteś wegetarianinem lub veganinem. Obiad, który po kilku godzinach głodowania zbliża się niesiony przez piękną panią Stewardessę, potrafi lekko rozczarować. Skłąda się bowiem z mikro-tacki w skład której wchodzi mikro-kupka ryżu z nanomikro kupką czegoś niby-warzywnego. Po rozbudzeniu apetytu, masz nadzieje, że może ta mała bułeczka będzie kryła w sobie właściwości żeń-szenia i spęcznieje w żołądku uśmierzając głód. Nic bardziej mylnego. Plastik-bułka jest jeszcze gorsza. Całość popijasz 40 ml wody jak z sedesu (spring water) a na koniec czeka na Ciebie plastikowa pigułka (Matrix?), która ma być chyba jakąś metaforą cukierka. Jedyną okolicznością łagodzącą są śliczne sztućce dostarczające niezapomnianych wrażeń wizualnych. W końcu ktoś kiedyś powiedział, że je się oczami :-) Jasne...